Avalon » Serie komiksowe » Uncanny X-Men » Uncanny X-Men #181

Uncanny X-Men #181

Uncanny X-Men #181

"Tokyo Story"

Postacie
Cytat

Rozmowa japońskich techników:
"Spotters report a giant dragon, sir, heading for Tokio!"
"It can't be, this is the off-season!"

Streszczenie

Grupka japońskich dzieci obserwuje przelatującego nad nimi, najprawdziwszego smoka. Ku ich radości, bestia nie figuruje w żadnym z ich bestiariuszy; to zupełnie nowy potwór i oni go odkryli! Tylko jedna z dziewcząt zastanawia się, czy smok ich nie zaatakuje, ale reszta każe jej nie opowiadać bzdur - potwory nie jedzą dzieci. Nagle w powietrzu, pod bestią materializuje się grupka ludzi, którzy spadają na ziemię tuż obok dzieciaków. To X-Men, których Japończycy rozpoznają natychmiast ze zdjęć w podręczniku superbohaterów. Podczas, gdy mutanci z wolna zbierają się po upadku, smok odlatuje. Od zafascynowanych bohaterami dzieci Wolverine dowiaduje się, że są na południe od Tokio. Storm przypomina sobie, że po opuszczeniu planety Beyondera [w Secret Wars] zmaterializowali się w Nowym Jorku, po czym z niewiadomych powodów błyskawicznie przenieśli się tutaj. Zauważa też, że nie ma z nimi Cyclopsa. Dzieci pytają, czy latający wokół mutantów Lockheed jest powiązany ze smokiem, który ich tu sprowadził? Xavier przypomina sobie istotę, z którą ich pupil zaprzyjaźnił się gdy byli poza Ziemią, jednak wtedy były jednakowych rozmiarów. Charles ustala, że spędzili na planecie Beyondera tydzień. Nie może się skontaktować z Kitty, która przed ich porwaniem właśnie leciała do szkoły kontrolowanej przez Hellfire Club. Profesor każe Rogue jak najszybciej wrócić do Stanów i sprawdzić, co z dziewczyną. Reszta dołączy do niej kiedy tylko zakończą sprawę ze smokiem. Storm potwierdza jego rozkaz i Rogue rusza. Wolverine w myślach stwierdza, że Xavier popełnia błąd, zabierając głos za Ororo jako lider zespołu.


W sali odpraw japońskich sił zbrojnych technicy rejestrują obecność smoka, zbliżającego się do Tokio. Minister obrony rozkazuje postawić armię w gotowość bojową. Kolejne meldunki donoszą o drużynie X-Men, ścigającej bestię. Obecna tu Mariko Yashida nakazuje swemu kuzynowi Sunfire wspomóc bohaterów.


W centrum miasta smok oznajmia o swoim przybyciu, miażdżąc będący w budowie wieżowiec. Jego obecność i spadające szczątki wywołują panikę. Nadciągają niesieni z wiatrem Storm X-Men. Ororo zastanawia się, co wywołało szał tej istoty, tak przyjaznej kiedy przebywała z Lockheedem. X-Men lądują i zabierają się ewakuację. Colossus olbrzymią belką rozbija spadające kawały betonu. Storm strumieniami wiatru chroni ludzi przed mniejszymi odłamkami. Nightcrawler teleportuje spanikowanych Japończyków w bezpieczne miejsca. Xavier wyczuwa myśli ludzi uwięzionych pod gruzami. Kierowany przez niego Logan rusza im na pomoc. Za radą Ororo profesor usiłuje nawiązać kontakt z bestią, która do tej pory bardzo go szanowała. Niestety, gad odbiera tą próbę jako atak. Wpada w szał i zrzuca wprost na Xaviera olbrzymi kawał konstrukcji nośnej budynku. Charlesa ratuje przybycie Sunfire, który niszczy ten swoisty pocisk. Na Xaviera spadają tylko odłamki, które i tak przysypują go i pozbawiają przytomności. Do akcji włącza się japońskie wojsko. Samoloty i czołgi ostrzeliwują smoka, jednak najwyraźniej ich ogień nie czyni mu żadnej krzywdy.


Hotel na Tahiti, gdzie Madelyne Pryor z niepokojem oczekuje powrotu męża, który zniknął wprost z jej ramion. I rzeczywiście, Scott Summers materializuje się równie nagle jak rozpłynął się tydzień temu. Tłumaczy wyrzucającej mu zniknięcie żonie, że został porwany. Przypomina, że choć bardzo by tego chciał, jego moc i przeszłość nie zawsze pozwolą im żyć normalnym życiem. Tłumiąc łzy, Maddie przytula męża.


Tokio. Atakowana przez armię smoczyca wzbija się wyżej w powietrze. Wiatr wywołany gwałtownymi poruszeniami jej skrzydeł przewraca czołgi i łamie drzewa jak zapałki. Storm próbuje powstrzymać nawałnicę, ale przypomina to walkę z huraganem. W końcu przeciwstawienie dwóch frontów powietrznych tworzy tornado, które porywa ją ze sobą. Osłabiona wysiłkiem Ororo nie potrafi go zatrzymać i w końcu traci przytomność.


Profesor X wraca do siebie zagrzebany w kupie gruzu. Stwierdza, że nie może ruszyć nogami i wpada w panikę. Na jego mentalny alarm odpowiada Colossus, ruszając na pomoc. Tymczasem Xavier uspokaja się i stwierdza, że nic mu się nie stało. Po prostu zadziałał strach przed ponownym staniem się inwalidą. Peter uwalnia go z gruzów.


W pobliżu Wolverine przeszukuje miejsce, w którym według Charlesa mają być uwięzieni ludzie i wyczuwa krew. Po chwili odnajduje matkę z dzieckiem, kilkuletnią dziewczynką. Kobieta jest śmiertelnie ranna, musiała własnym ciałem osłonić córkę przed niebezpieczeństwem. Pyta, czy umiera i gdy Logan potwierdza, prosi go by zaopiekował się małą Amiko. Wolverine daje słowo, że będzie o nią dbał jak o własną córkę.


Gdzieś indziej. Sunfire łapie spadającą Storm i atakuje ognistym pociskiem smoka. Potwór lekko uderza go swym skrzydłem i Shiro zaczyna lecieć w kierunku ziemi. Zachowuje na tyle przytomności umysłu, że zdołuje wyhamować upadek i osłonić nieprzytomną Ororo, jednak sam traci świadomość. Lądują na tym samym wzgórzu co wcześniej X-Men i gromadka dzieci biegnie im na pomoc. Nadciąga również wściekła smoczyca, ale ktoś staje jej na drodze. Lockheed zaczyna krążyć wokół jej głowy i mówić coś w języku smoków. Bestia odpowiada ponurym rykiem. Malec nie ustępuje i zieje w nią ogniem. Smoczyca, zaszokowana postępkiem swego ukochanego, zawraca i odlatuje nad morze. W centrum dowodzenia sztabowcy obserwują na radarze oddalającą się bestię i goniącego ją Lockheeda. W pewnym momencie obie istoty znikają.


Na pobojowisku członkowie ekipy ratunkowej dziękują za pomoc Sunfire i X-Men, dzięki którym straty i ofiary zredukowano do minimum. Wolverine mówi przyjaciołom, że będą musieli odnaleźć rodzinę małej Amiko. Jeśli jej nie ma, Rosomak jest gotów dotrzymać słowa i zająć się nią. Nie wie, że na monitorze obserwuje go Mariko, żałując że jej własne śluby nie pozwalają im się połączyć.


Później, na wzgórzu mutanci żegnają się z Sunfire. Dołącza do nich Lockheed, równie wesoły i beztroski jak dawniej. Nikt nie ma pojęcia, co stało się ze smoczycą. Profesor domyśla się tylko, że kochała ich pupila nieodwzajemnioną miłością. Dopiero teraz przyjaciele dostrzegają, że rzucane przez nią pozornie bezładnie kawałki budynków utworzyły na jednym ze wzgórz coś w rodzaju gniazda.


Waszyngton. Jeden z senatorów jest zdumiony projektem ustawy, który właśnie przedstawia mu Robert Kelly. Aby zabezpieczyć się przed zagrożeniem ze strony mutantów proponuje on coś, co Philip określa jako powrót do niewolnictwa. Choć senator ceni Kelly'ego, jako kolegę i polityka, nie ma zamiaru poprzeć czegoś takiego. Robert mówi mu, że popełnia wielki błąd. Patrząc na projekt Aktu Rejestracji Mutantów, Philip stwierdza, że jeden z nich na pewno.

Autor: Christoff

Galeria numeru

Uncanny X-Men #181

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.