Avalon » Serie komiksowe » Uncanny X-Men » Uncanny X-Men #175

Uncanny X-Men #175

Postacie
Cytat

Cyclops: "Got the ring, Alex?"
Havok: "What's worth for you?"
Cyclops: "Want to die, Alex?"

Streszczenie

Szkoła Xaviera. Wolverine i Colossus ścinają uschłe drzewo a Sprite i Nightcrawler pomagają im, rozbawieni. Siedząca trochę dalej Rogue zauważa smutek w oczach towarzyszącej jej Storm. Ororo wyjaśnia, że kiedyś była w stanie wyczuć życie lub jego brak w roślinach. Teraz ta więź znikła. Rozmowę przerywa kobietom nagła eksplozja światła. Storm z przerażeniem rozpoznaje rozpostartego na niebie ogromnego feniksa. Znak znika tak szybko, jak się pojawił. Na jego miejscu zostaje szybko spadająca postać. Storm i Rogue ruszają w jej kierunku. Ta druga chwyta w locie spadającego człowieka, którym okazuje się być Cyclops. Kobiety lądują przy reszcie drużyny. Scott ma dla nich straszliwą wiadomość - Dark Phoenix powróciła! W tym momencie mentalna projekcja profesora Xaviera każe im się udać do jego gabinetu.


Chwilę później Cyclops opowiada profesorowi i pozostałym o swoim podejrzeniach co do Madelyne i o ostatnim wieczorze. Kiedy zapytał Maddie czy jest Phoenix, odpowiedzią był potężny postrzał energetyczny. Ostatnie co pamięta przed byciem złapanym przez Rogue, to stojąca nad nim Dark Phoenix. Charles nie rozumie działań Phoenix, która najwyraźniej wyleczyła śmiertelne rany zadane Scottowi i przetransportowała go do Szkoły. Poza tym on powinien był wyczuć odrodzenie istoty o takiej potędze. Postanawia podłączyć się do Cerebro i znaleźć ją. Niestety, kiedy tylko uruchamia urządzenie, zostaje porażony wyładowaniem energii. Rogue natychmiast zrywa mu hełm, ale profesor ledwo oddycha. Kurt teleportuje się z nim do kliniki. Wolverine przypomina drużynie, że Cerebro było zabezpieczone przed takimi wypadkami i sugeruje sabotaż. Prosi Kitty, by sprawdziła urządzenie. Jego podejrzenia potwierdzają się - ktoś usunął zabezpieczenia. Zamiast kierować wzmocnioną psioniczną energię na zewnątrz, urządzenie zatrzymywało ją w środku. Cyclops oświadcza, że może to wyjaśnić. Nagle jego ciało otaczają płomienie, z których wyłania się Dark Phoenix. Scott bezwładnie pada na ziemię. Przełamując zaskoczenie, Storm razi ją piorunem. Mroczna istota bez trudu kieruje pocisk przeciwko niej samej. Oświadczając, że ma się zamiar nimi pobawić, zaciska dłoń. W tym samym momencie Colossus kuli się, jakby był miażdżony. Do ataku rzuca się Kitty, wspierana przez Lockheeda. Wiedząc, że Phoenix jest bytem z czystej energii, liczy na to, że jej moc zrobi w niej spięcie. Niestety, jedynym rezultatem jest utrata przytomności. Podmuchy ognia Lockheeda są równie nieskuteczne. Phoenix po prostu wymierza mu klapsa i smok pada nieprzytomny. Lecącą w jej kierunku Rogue bogini chwyta i wyrzuca przez ścianę gdzieś w dal. Teraz zwraca się w kierunku Wolverine'a, pytając czy chce spróbować szczęścia. Ponieważ ten rezygnuje z walki, Phoenix znika, obiecując niedługo wrócić i dokończyć dzieła. Storm pyta Logana, dlaczego spasował. Rosomak mówi, że nie widział sensu w dalszej walce. Lepiej przygotować się na jej powrót. Storm przyznaje mu rację. Każe zanieść Scotta do kliniki i skontaktować się ze Starjammers.


Później, po wielu nieudanych próbach, Kitty łączy się z Corsairem. Pirat jest ciężko ranny, mówi że Phoenix zaatakowała ich bez ostrzeżenia. Każe tylko przekazać swoim synom, że jest z nich dumny. Nagły wybuch przerywa transmisję. X-Men są zaszokowani. Na polecenie Storm Kitty łączy się z Avengers. Kapitan Ameryka pyta o powód wezwania. Zanim Ororo jest w stanie coś powiedzieć, rozchodzi się potężny wstrząs. Mutanci słyszą tylko przedśmiertny krzyk Kapitana i również ta transmisją urywa się. Przez okno X-Men dostrzegają rozpostarty nad Nowym Jorkiem gigantyczny symbol Phoenix.


Klinika, chwilę później. Storm mówi Kurtowi, że Nowy Jork z widoku satelity jest polem wrzącej magmy. Avengers, Fantastic Four, Morlocki - wszyscy którzy mogli pomóc, nie żyją. Pyta Kurta, co z chorymi. Stan Xaviera jest stabilny i powinien z tego wyjść. Cyclops jest fizycznie nienaruszony, wygląda jednak jakby stracił chęć do życia. Jego fale mózgowe są coraz słabsze.


Scott słyszy głosy. Otwiera oczy i widzi siebie, unoszącego się nad swoją fizyczną skorupą. Kurt i Ororo rozmawiają o nim, wygląda na to, że umiera. Mimo to czuje się świetnie. Chciałby pocieszyć Storm, wyjaśnić jej, że wszystko jest w porządku. Nie może; ona żyje, on nie. Przyjaciele opuszczają pokój, zostawiając jego ciało pod opieką aparatury. Nagle wszystko znika, zastąpione przez białe światło. Scott nie ucieka przed nim, jest zafascynowany; to nie przypomina końca, raczej początek. Widzi postacie, zapewne innych zmarłych. Jedna z nich staje się coraz wyraźniejsza - jasnowłosej kobiety. Kobiety, która zakazuje mu iść dalej. Jeszcze nie nadszedł jego czas. Jej ręka odpycha go i białe światło znika. Scott budzi się w klinice, w końcu rozpoznając postać - matka. Przez chwilę leży, analizując sytuację. Wczoraj Phoenix spaliła go i uzdrowiła, dzisiaj wyłoniła się z niego, ponownie go paląc. Mimo to nie ma śladu ran. Być może to wszystko iluzja. Ktoś chce im wmówić, że Phoenix wróciła i dlatego uciszył Xaviera. Dlatego też pojawił się tutaj dopiero po dwunastu godzinach - czasie podróży samolotem z Alaski. Scott zastanawia się, kto za tym stoi i tylko jedna osoba o odpowiednich umiejętnościach przychodzi mu na myśl. Teraz musi tylko znaleźć i ostrzec X-Men.


Dziesięć minut później Cyclops wbiega do sali odpraw, wołając do X-Men, że już wie co się stało. Ku jego zdumieniu przyjaciele atakują, nazywając go "morderczynią". Podmuch wiatru wpycha go wprost w ramiona Petera, który potężnym ciosem rzuca go na ziemię. By zapobiec drugiemu uderzeniu, Cyclops strzela. Impet strzału pozwala mu popchnąć Kolosa na Rogue i Storm. Jednocześnie drugim strzałem zatrzymuje w miejscu Wolverine'a. Trafnie przewidując atak Nightcrawlera z góry, ogłusza go kolejnym promieniem. Kiedy Lockheed atakuje ogniem, Cyclops wybiega z pokoju. Ze ściany wyskakuje Kitty i rzuca się na niego. Oboje przenikają przez balustradę i spadają w dół. Pozostali X-Men wybiegają za nimi, zastanawiając się jakie szanse ma Sprite z Dark Phoenix. Przewidując, że zaraz znajdą się w sali ćwiczeń, Storm każe Kurtowi przygotować tam dla Phoenix odpowiednie powitanie.


Przenikając do dużej otwartej przestrzeni, jaką jest sala, Kitty instynktownie przechodzi do stałej formy. To pozwala Scottowi pozbawić ją przytomności. Nightcrawler pojawia się w dyżurce, ale gdy dotyka panelu kontrolnego, pada porażony prądem. Podczas dziesięciu minut między swoim przebudzeniem a spotkaniem z X-Men Cyclops zdążył przygotować tu parę niespodzianek. Za pomocą pilota uruchamia przygotowany wcześniej program. Gdy X-Men wbiegają do środka, zawisają w powietrzu nad dżunglą Savage Land. Rogue i Storm łapią Colossusa i Wolverine'a i lądują na wykreowanym przez salę płaskowyżu. Logan zastanawia się, dlaczego Phoenix bawi się salą ćwiczeń zamiast użyć swej nieograniczonej mocy. Storm każe mu zaprowadzić ich do niej po zapachu. Ukryty w krzakach Scott wyczuwa jej zdecydowanie. Będzie musiał bardzo szybko przekonać ich, że nie jest Phoenix albo zginie. Jego przewagą jeest kontrola nad otoczeniem, która może wytrącić z równowagi nie tylko przyjaciół, ale i ich ukrytego wroga.


Madelyne odzyskuje przytomność w miejscu przypominającym piekło. Na sobie ma strój Dark Phoenix. Rozparty na tronie, trzymający papierosa i lampkę wina mężczyzna przedstawia się jako Jason Wyngarde - Mastermind. Oznajmia, że zabawa z X-Men dostarcza mu dużo satysfakcji i wkrótce, z jej pomocą, zniszczy ich. Po jego ruchu ręką piekielne otoczenie znika, zastąpione przez pomieszczenia Szkoły. Wyngarde wyjaśnia jej swój plan. Za chwilę sprawi, że mutanci zamiast Cyclopsa ją będą postrzegać jako Dark Phoenix i, by w swym mniemaniu ocalić świat, zabiją ją. Kiedy zrozumieją, co zrobili, doznają szkód moralnych, których nie pozbędą się nigdy. Słysząc to, Madelyne zamierza się na niego pięścią, tylko by odkryć, że łotr stoi w innym miejscu. Mastermind ze śmiechem mówi jej, że nie jest w stanie odróżnić rzeczywistości od iluzji. Wyjaśnia też, że wybrał ją bo wygląda jak jego przekleństwo - Jean Grey. Jako Phoenix dała mu posmakować swej mocy, powodując czasowe szaleństwo. Ponieważ umarła, zemści się na jej najbliższych. Krążył wokół X-Men od miesięcy jako Nabatone Yakuse i inne postacie. Dzięki jej podobieństwu do Jean nie musiał się wiele trudzić by przekonać Scotta, że jest Phoenix. Nagle przybiera postać Cyclopsa i przyciąga zaskoczoną Madelyne do siebie. W trakcie pocałunku wraca do swego oryginalnego, ohydnego wyglądu Masterminda. Ze śmiechem mówi skręcającej się z obrzydzenia Pryor, że mógłby jej kazać aby go pokochała i pyta, czy nie byłoby to zabawne?


Cyclops biegnie przez stworzoną przez siebie dżunglę. Drzewa chronią go przed wypatrzeniem przez Storm i Rogue, ale nic nie może poradzić na węch Wolverine'a. Nie może tego przeciągać i nie zamierza. Zwinnie wskakuje na drzewo i zaczaja się na swoich prześladowców. Po chwili dostrzega idących jego tropem Logana i Colossusa. Precyzyjny strzał powala Rosomaka. Scott rzuca się do ucieczki. Rozwścieczony Rasputin rusza za nim. Osłabiony przez jego wcześniejszy cios Cyclops jest wolny i Peter niemal go dogania. Nagle grunt zapada się pod nim i Kolos wpada w bagno - precyzyjnie przygotowaną pułapkę. Summers wybiega na otwarty teren i zmierza w kierunku ucharakteryzowanego na jaskinię wyjścia. Zakłada przygotowaną uprzednio maskę. Nadlatują Storm i Rogue. Scott ledwie unika pioruna i strzela. Trafiona Ororo zaczyna spadać. Rogue chwyta ją w locie i ląduje naprzeciw "Phoenix". Cyclops tylko na to czekał. Strzał w ziemię podnosi chmurę specjalnego pyłu, który momentalnie pozbawia dziewczynę przytomności. Scott bierze Rogue i wychodzi z sali. Zgodnie z pogramem, w momencie jego wyjścia komputer wyłącza całą elektronikę Szkoły, w tym również ekran, na którym Mastermind obserwował wydarzenia. To ma zmusić go do pojawienia się osobiście.


Cyclops zanosi Rogue do kliniki, gdzie podłączony do aparatury leży nieprzytomny Profesor X. Zgodnie ze swoim planem zdejmuje dziewczynie rękawicę i kładzie jej dłoń na głowie Xaviera. Podkłada jej pod nos sól trzeźwiącą i Rogue odzyskuje przytomność. Choć krzyczy w proteście, absorpcja jest natychmiastowa. Jej głowę zalewają przybyłe wraz z mocą telepatii obce myśli. Wśród nich jeden jest silny i uspokajający zarazem głos. To Cyclops używa wszystkiego, czego nauczył go Charles by pomóc Rogue. Do pomieszczenia wbiegają gotowi do walki X-Men. Scott spokojnym głosem każe im pomyśleć - jeśli jest Phoenix, to dlaczego uciekał przed nimi, dlaczego otworzył teraz umysł przed Rogue. Prosi ją, by pokazała pozostałym swe myśli. Dziewczyna niepewnie nawiązuje kontakt i z oczu X-Men znika Phoenix, zastąpiona przez Cyclopsa. Wolverine pyta, skąd mają wiedzieć, że to nie kolejne oszustwo. Jakby w odpowiedzi, za nimi pojawia się kolejna Dark Phoenix. Scott mówi Mastermindowi, że drugi raz nie zdoła ich oszukać. Jeśli nie będą wierzyć w jego iluzje, nie może im nic zrobić. By poprzeć swe słowa, odważnie wkracza w tworzone przez Phoenix płomienie. Iluzja strzela do niego i Summers pada. Tylko Wolverine wychwytuje odgłos pistoletu z tłumikiem. Rogue przekazuje mu, że nie wyczuwa niczego w miejscu, gdzie powinna być Phoenix, jednak część pokoju jest dla niej martwą strefą. Również zmysły Logana napotykają taką barierę. Oznajmia Storm, że Mastermind rzeczywiście jest gdzieś tutaj. Ororo unosi ręce, wzniecając nagły, potężny sztorm. Nawałnica jest tak silna, że zwala wszystkich z nóg i zaczyna odzierać ich z ubrań. Kitty ucieka przez ścianę, zastanawiając się, co z resztą i czy Storm wie, co robi? W końcu Ororo opuszcza ręce i burza kończy się. Wśród zalanych i porozrzucanych sprzętów leży oszołomiony Mastermind. Podchodzi do niego Logan, wysuwając pazury. Storm w ostatniej chwili powstrzymuje go przed zabiciem wroga. Chociaż przed chwilą sama była gotowa to zrobić, X-Men nie mordują z zimną krwią. Choć telepatia Rogue rozprasza się, dziewczyna wyczuwa, że w ogniu bitwy Ororo gotowa była nie tylko zabić Masterminda, ale poświęcić ich wszystkich by to zrobić. Postrzelony w ramię Cyclops powoli wstaje. Nagle rozpoznaje leżącą nieruchomo Madelyne. Z przerażeniem stwierdza, ze jej serce nie bije. Myśląc, że nie może znów na to pozwolić, zaczyna rozpaczliwą reanimację. W końcu Maddie zaczyna kaszleć i otwiera oczy. Scott przytula ją.


Kilka tygodni później, ubrany w galowy strój Cyclops stoi nad grobem Jean Grey. Prosi, by zrozumiała jego decyzję i żegna się.


Pod Szkołą Dla Młodych Talentów stoi wielki namiot, w którym zaczyna się wesele Scotta Summersa i Madelyne Pryor. Dawno nie było tu tylu gości - X-Men, New Mutants, rodziny i przyjaciele - wszyscy przybyli by być świadkami tej radosnej chwili. Scott w asyście Alexa oczekuje przy ołtarzu. Z boku Logan życzy Kitty jako honorowej druhnie więcej szczęścia niż ostatnim razem. Dziewczyna myśli, że wiele by dała, by przyjaciel mógł znów być z Mariko. Do ołtarza podchodzi Madelyne i ksiądz zaczyna wygłaszać tradycyjną formułę. Kurt i Amanda, Charles i Lilandra, Sean i Moira a nawet Peter i Kitty wymieniają spojrzenia, kiedy narzeczeni powtarzają słowa przysięgi. I w końcu kapłan ogłasza Scotta i Madelyne mężem i żoną. Ich pocałunek jest pięknym dopełnieniem tej ceremonii.

Autor: Christoff

Galeria numeru

Uncanny X-Men #175

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.