Avalon » Serie komiksowe » Daredevil vol. 2 » Daredevil vol. 2 #75

Daredevil vol. 2 #75

Daredevil vol. 2 #75

"Decalogue" - part 5

Postacie
Cytat

Lawrence: "What are you going to do now? Beat me up?"
Matt Murdock: "Not in a church."

Streszczenie

Podziemia kościoła Św. Katarzyny. Spotkanie grupy wsparcia dla mieszkańców Hell's Kitchen, których codzienne życie w jakikolwiek sposób zostało zmienione przez Daredevila. Mężczyzna w czapce przedstawia się wszystkim jako Matt Murdock. Przeprasza za swoje wtargnięcie, bo wie, iż jego obecność tutaj może zasmucić parę osób. Jednakże musiał to zrobić, by poznać prawdę na temat tajemniczych zdarzeń ostatnich kilku tygodni. Czarnowłosy mężczyzna nerwowo porusza się na krześle. Murdock nazywając go imieniem Lawrence radzi, by nie próbował niczego głupiego, bo może przez to tylko bardziej ucierpieć. Zwracając się do reszty grupy mówi, że zasłużyli na wyjaśnienia. Niemniej jeśli ktoś ma ochotę wyjść, powinien zrobić to teraz. Z propozycji korzysta tylko stary ksiądz, który błyskawicznie opuszcza pomieszczenie. Matt wyjaśnia, że nie jest żadnym ninja i nie posiada mrocznych mocy. Mężczyzna okłamał ich, chcąc wzbudzić w nich strach. Matt trafił tu właśnie jego śladem. Wyczuwa, jak bardzo Lawrence się go boi. Jest najbardziej przerażoną osobą w pokoju. Pozostali uczestnicy nieśmiało domagają się jakichś wyjaśnień. Murdock przedstawi historię ze swojej perspektywy. Wszystko zaczęło się od Jonathana Powersa...

Jester postanowił napaść na bank w środku dnia. Błyskawicznie przyciągnęło to uwagę Daredevila. Powers był podrzędnym przestępcą, niewielkim zagrożeniem. Jednak tym razem było coś nie tak. Jester przyjmował wszystkie ciosy Daredevila i dalej dziko walczył. Z ogromną siłą rzucił bohaterem o ścianę. Daredevil początkowo myślał, że naszpikował się MGH. To jednak nie było to, swoimi wyostrzonymi zmysłami potrafił wyczuć specyficzną woń narkotyku. Tym razem czuł coś innego, trudnego do zdefiniowania. Jester zdobył znaczną przewagę i wyrzucił przeciwnika przez okno banku prosto na stojący tam radiowóz. O dziwo nie wykorzystał tej szansy, by jak zwykle uciec. Daredevil szybko pozbierał się i wbiegł ponownie do budynku. Bez problemu udało mu się uwolnić wszystkich zakładników. Oprócz jednej dziewczyny, po którą specjalnie tu przybył. Powers trzymał przy sobie córkę Lynn, grożąc jej nożyczkami. Sytuacja wyglądała na beznadziejną, gdy stało się coś niespodziewanego. Jester puścił dziewczynę i zaczął kaszleć. Padł na kolana i wypluł pokraczną kreaturę wielkości noworodka. Daredevil swoimi zmysłami nie potrafił jej w żadne sposób dostrzec. Tymczasem malutki demon zbliżał się w stronę przerażonej córki Lynn. Gdy wyciągnął po nią rękę, Daredevil całkowicie na ślepo przypadkowo go trafił. Potwór błyskawicznie czmychnął, a policja wkroczyła do banku. Daredevil pochylił się nad wycieńczonym Powersem i zażądał wyjaśnień.

Po wysłuchaniu historii Lynn zaczyna płakać, a Lawrence coraz bardziej się poci. Blondwłosa kobieta pyta, co powiedział Jester. Matt mówi, że opowiedział mu o tajemniczym mężczyźnie, który pojawił się niedawno w Hell's Kitchen. Ten osobnik studiował czarną magię pradawnego japońskiego kultu Mikkyo. Łączy on w sobie cechy wszelkich religijnych praktyk zakazanych w Japonii po szóstym wieku. Także tych związanych z ninja. Najgroźniejszą i najbardziej demoniczną grupą ninja jest Hand. Ten mężczyzna był właśnie jednym z nich, który został wyrzucony z organizacji w trakcie treningu. Uciekł on do Stanów i zaczął sprzedawać tajemnicę swojego klanu. Jedną z nich sprzedał właśnie Powersowi. Jednak było to coś na tyle potężnego, iż obróciło się przeciwko niemu. Trafił na to spotkanie szukając jakichkolwiek odpowiedzi i ratunku. Znalazł tylko ofiary swoich działań. Udawał aroganckiego i zadowolonego z siebie, ale tak naprawdę był kompletnie przerażony. Murdock oczywiście mówi o siedzącym tu Lawrence'u. Wie, że potrzebuje on jego pomocy. Demon, którego obudził, odnalazł go wcześniej niż Murdock. Lawrence szybko wstaje i zaczyna uciekać. Matt mówi uczestnikom spotkania, że niedługo wróci i podąża za nim. Zgromadzeni w kościele ludzie siedzą na swoich miejscach w przerażeniu.

Lawrence wybiega z kościoła i biegnie w deszczu przez ulicę. Zatrzymuje się dopiero w swoim sklepie. Wyciąga ze schowka pistolet i mówi do siebie, iż będzie musiał policzyć się z Jesterem za to, że go wystawił. Pojawiając się nie wiadomo skąd Daredevil oznajmia, iż Powers jest w śpiączce. Gdy Lawrence do niego mierzy, on obiecuje znaleźć kogoś, kto jest mu w stanie pomóc. Musi dowiedzieć się tylko, z czym ma do czynienia. Lawrence nie jest już w stanie odpowiedzieć. Zaczyna kaszleć, a demon powoli wyłania się z jego ust. Mężczyzna przykłada pistolet do brody i pociąga spust. Zabija jednocześnie i siebie i przerażającą kreaturę.

Kościół Św. Katarzyny. Grupa czeka na Matta już od czterdziestu pięciu minut. Zaczynają się niepokoić. Doris prosi o radę prowadzącego spotkanie wielebnego. Ten oświadcza, że nie wierzy w tę zwariowaną historię. Lynn natomiast uważa, że to prawda. Ksiądz broni swoich racji, gdy wraca Murdock. Ten oznajmia, że koszmar się skończył i mogą wrócić z powrotem do swojego życia. Archie pyta, dlaczego im to wszystko powiedział i ujawnił swoją podwójną tożsamość. Matt uważa, iż zasłużyli, by poznać prawdę. Poza tym do niczego się nie przyznał, oprócz tego, że nie jest ninja. Do tej pory nawet nie wiedział o istnieniu tego rodzaju spotkań. Ich historie były tak podobne do jego własnej. Miasto odebrało mu ojca i matkę. Stara robić się wszystko co tylko może, aby nic takiego więcej nikogo nie spotkało. Blondynka upewnia go, iż żadne z nich nie wini go za to, co stało się w ich życiu. Po chwili ciszy Murdock postanawia wyznać im coś ważnego. Ogłosił się Kingpinem nie dlatego, by rządzić miastem, ale by je przebudować. Stworzyć miejsce, gdzie oni wszyscy mogą bezpiecznie żyć. Nie dokona jednak tego bez ich pomocy. Matt oznajmia, że przed budynkiem stoi van z agentami FBI śledzącymi każdy jego ruch. Ostrzega zgromadzonych, że FBI pewnie będzie miało ich zamiar przesłuchać. Murdock wie, że jest duża szansa, iż może zginąć, zanim osiągnie to, co zaplanował. Właśnie dlatego wcale nie obawiał się wyjawić im swoich sekretów. Poza tym, jak już wspomniał wcześniej, to im ze wszystkich ludzi należy się wiedza, dlaczego nocami przebiera się w kostium przypominający diabła.

Matt wychodzi z kościoła. Odwraca się prosto w kierunku vana z agentami FBI. Podchodzi do tylnych drzwi i puka. Jeden z agentów otwiera drzwi, ale Murdocka już tam nie ma.

Na dachu Matt kroczy w deszczu spoglądając na miasto. W dłoni trzyma powiewający na wietrze kostium Daredevila.

Autor: Don David

Galeria numeru

Daredevil vol. 2 #75

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.